Archiwum

    Wiele knajp z chińskim jedzeniem prowadzi catering. Jest to szybkie i tanie jedzenie na telefon, które można zamówić najczęściej o każdej porze dnia i nocy, co jest niebagatelnym plusem dla osób, które znajdują się w centrach większych miast, w których nierzadko przychodzi nam pracować do późnych godzin nad ranem. Zazwyczaj kuchnie takie nazywane są kuchniami azjatyckimi - bo trudno nazwać je jednoznacznie chińskimi, tajlandzkimi czy wietnamskimi. Jest to jeden wielki mix, który trudno określić jeśli chociaż trochę znamy się na jedzeniu azjatyckim. Profesjonalny catering, którego baza znajdują się w centrum miasta powinien realizować zamówienia w czasie nie dłuższym niż pół godziny po zamówieniu telefonicznym. Jednakże bardo trudno jest spotkać taki szybki catering. Zazwyczaj musimy czekać około godzinę na dostawę pizzy do mieszkania. Poważnym błędem w tego typu zamówieniach jest żądanie od gości kwoty wyższej niż podano na stronie internetowej lub ulotce - należy mieć ze sobą zawsze rachunek.

    Jak ściągnąć do siebie klientów? Wieść niesie, że najlepsze restauracje nie potrzebują żadnego wsparcia i reklamy, żadnych ulotek. Dobre jedzenie i doskonała atmosfera potrafią obronić się same. Każdy z nas jest w stanie przypomnieć sobie najciekawsze miejsce w swoim mieście, które niekoniecznie było znane, ale jedzenie w nim serwowane było doskonałe, co przysparzało właścicielom właściwie bez przerwy klientów i stałych gości. Zazwyczaj są to miejsca, w których jest tez tanio. Jaki więc jest przepis na idealną restaurację? Tanie naturalne składniki kupowane na giełdzie z ekologiczną żywnością, wprost od rolników i świeże jedzenie, robione z sercem. Zazwyczaj osoby, które prowadzą doskonałe restauracje mogą pochwalić się tym, że w przeszłości prowadziły garkuchnie lub catering. Osoby, które potrafią ugotować dobrą zupę dla całego wojska zasługują na takie samo uznanie jak osoby, które prowadzą małe knajpki z niewielkimi porcjami i trzema stolikami w lokalu - jest to ten sam wysiłek karmienia ludzi.

Znajomy otwiera pub

Mój bardzo dobry znajomy wygrał sporą sumę pieniędzy w grach losowych. Postanowił zainwestować tą gotówkę w coś co pozwoli mu zarobić jeszcze więcej. Znał się na prowadzeniu pubów, w końcu przez kilka lat pracował w takim miejscu za granicą. Z tamtą także przyniósł wiele nowatorskich rozwiązań, jakich w Polsce jeszcze nie ma. Dlatego swoją wygraną postanowił zainwestować właśnie w puby. Musiał jedynie znaleźć dobrą lokalizacje dla swojej działalności. Sporo czasu zajęły mu poszukania takiego idealnego miejsca. Przy okazji odwiedzał okoliczne puby i bary szukając dodatkowego pomysłu na to jak może wyglądać wnętrze jego wymarzonej knajpki. Gdy wreszcie znalazł odpowiednie miejsce, od razu musiał sobie wszystko rozplanować. Po prostu wszedł do tego pomieszczenia i od razu powiedział, tu będzie barek, tu ustawie małe stoliczki, a na tej ścianie będzie wisieć gitara klasyczna. Od razu nabrał wiatru w swoje skrzydła, a energia biła od niego na bardzo dużą odległość. Już następnego dnia przyszedł do swojego przyszłego pubu, z dużym zwojem szarego papieru. Przez monet zastanawiałam się do czego, mu to posłuży. Nawet o to spytałam, ale odpowiedział jedynie, że zaraz zobaczę, więc na to czekałam. Po przekroczeniu progu, rozwinął całość papieru, z kieszeni wyciągnął markera, nożyczki i taśmę samoprzylepną. Poprosił, żebym mu pomogła, nie bardzo wiedziałam w czym, ale bez wahania się zgodziłam. Z niedowierzaniem patrzyłam, jak bazgrał coś na tym papierze, a potem szybko to wycinał. Rozejrzał się po lokalu i powiedział, przyklej to na tamtą ścianę. Tak też zrobiłam, bez zastanowienia, niemal automatycznie. Gdy już to zrobiłam, odeszłam troszkę do tyłu i spojrzałam ma ową ścianę. Dopiero teraz zrozumiałam sens tego działania, był tam napis stolik półokrągły, nad nim poprosił o przywieszenie napisu: „ramka z wierszem”. On po prostu zaplanował całe wnętrze ze wszystkimi szczegółami. Inie mógł się doczekać, aż to wszystko stanie się już rzeczywistością. A ja kibicowałam mu z całych sił i pomagałam ile tylko mogłam.

Comments are closed.